Śledztwo zostało wszczęte w poniedziałek przez specjalny zespół prokuratorów. Zajmuje się on kwestią zapobiegania negatywnym skutkom orzeczeń wydanych przez sędziów powołanych przy udziale tzw. nowej Krajowej Rady Sądownictwa, czyli po 2017 r.
Sprawa dotyczy zarządzeń, które wydawał w latach 2024-2026 sędzia Zbigniew Kapiński, jeszcze jako prezes Izby Karnej Sądu Najwyższego. Jak wskazała Prokuratura Krajowa, zarządzenia uniemożliwiały wyłączanie ze spraw tych sędziów, co do których bezstronności można było mieć wątpliwość (a dokładnie sędziów powoływanych przez udziale tzw. nowej KRS). Chodzi o tryb opisany w art. 41 § 1 kodeksu postępowania karnego.
„Zarządzenia te miały prowadzić do wyeliminowania rozpoznawania wniosków o wyłączenie sędziego zgodnie z obowiązującymi przepisami proceduralnymi, a w konsekwencji naruszać prawo do sądu ustanowionego ustawą, niezależnego i bezstronnego” – informuje Prokuratura Krajowa.
Sprawa tzw. neosędziów w SN
Jak opisywała w lutym dziennikarka „Gazety Wyborczej” Ewa Ivanova, w Izbie Karnej SN wciąż liczebną przewagę nad sędziami powoływanymi przy pomocy tzw. nowej KRS mają „starzy sędziowie”, powołani wcześniej. „Strony, wiedząc o dotkliwych skutkach orzekania neosędziów, masowo wnoszą przed SN o ich wyłączenia. Problem w tym, że ich wnioski trafiają w ręce innych neosędziów, a więc osób, które orzekają de facto we własnej sprawie (czyli w sprawie własnego statusu)” – wskazywała dziennikarka „GW”.
W listopadzie ubiegłego roku ówczesny prezes Izby Karnej Zbigniew Kapiński wydał zarządzenie, w którym zakazał rejestracji wniosków prokuratury o wyłączenie tzw. neosędziów. W poprzednim zarządzeniu, wydanym w maju 2024 r., Kapiński nakazywał z kolei, by wnioski składane w tej sprawie przez prokuraturę trafiały najpierw do niego, a potem do ówczesnej pierwszej prezes SN Małgorzaty Manowskiej.
Śledztwo ws. Zbigniewa Kapińskiego. „Uzasadnione podejrzenie”
Zawiadomienie w tej sprawie złożyła w ubiegłym miesiącu grupa sędziów Sądu Najwyższego. Wskazali oni w tym zawiadomieniu, że zarządzenia wydawane przez sędziego Zbigniewa Kapińskiego, a następnie podejmowane na ich podstawie rozstrzygnięcia, „uniemożliwiały rozpoznawanie wniosków o wyłączenie sędziego w trybie przewidzianym w art. 41 § 1 k.p.k., co mogło prowadzić do naruszenia prawa stron do rzetelnego procesu przed niezależnym i bezstronnym sądem”.
„Przesłuchano zawiadamiających w charakterze świadków oraz zgromadzono dokumentację obejmującą zarządzenia wydawane przez kierującego Izbą Karną Sądu Najwyższego, jak również rozstrzygnięcia podejmowane na ich podstawie w sprawach dotyczących wniosków o wyłączenie sędziów. Analiza zgromadzonego materiału dowodowego doprowadziła do powstania uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa określonego w art. 231 § 1 k.k. [przekroczenie uprawnień – red.]” – informuje Prokuratura Krajowa.
Zbigniew Kapiński: Biorę za to pełną odpowiedzialność
– Wydałem takie zarządzenie, biorę za nie pełną odpowiedzialność – mówił w piątek wieczorem w TVN24 Zbigniew Kapiński. – Dotyczy to sytuacji, kiedy wniosek o wyłączenie oparty jest wyłącznie o tryb powołania, natomiast nie dotyczy sytuacji, kiedy są pozostałe okoliczności wymienione w art. 41 k.p.k. – dodał.
Jak zaznaczył, wydał takie zarządzanie po to, „żeby nie było takiej sytuacji, że przez te wnioski składane piętrowo postępowanie przedłużało się o lata”.
Od 2001 r. Zbigniew Kapiński był sędzią Sądu Apelacyjnego w Warszawie. W 2022 r. został powołany na sędziego Izby Karnej SN przy udziale tzw. nowej KRS. W 2023 r. został szefem tej izby. W maju tego roku prezydent Karol Nawrocki powołał Zbigniewa Kapińskiego na I prezesa SN.


