Do wręczenia aktów powołania doszło w Święto Narodowe Trzeciego Maja na Zamku Królewskim. Wśród powołanych osób są: były marszałek Sejmu Marek Jurek, były europoseł PiS, prof. Ryszard Legutko, konstytucjonalistka prof. Anna Łabno, konstytucjonalista dr hab. Ryszard Piotrowski, były marszałek Sejmu, doktor nauk prawnych Józef Zych, była prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska oraz Barbara Piwnik, sędzia w stanie spoczynku, była ministerka sprawiedliwości w rządzie Leszka Millera.
W składzie gremium docelowo mają znaleźć się również m.in. przedstawiciele klubów i kół poselskich (po dwie osoby z każdego klubu i po jednej z każdego koła). Na przygotowanie projektu nowej ustawy zasadniczej gremium będzie miało czas do końca prezydentury Karola Nawrockiego.
Rada Nowej Konstytucji. „Chodzi o to, żeby ścierały się różne poglądy”
– To nie będą spotkania przy kawie i ciasteczkach, a konkretna, merytoryczna praca. Dlatego prezydent zaprasza przedstawicieli klubów i kół poselskich, no bo to jest przecież decyzja o charakterze politycznym. Konstytucja jest oczywiście najważniejszym aktem, ustawą zasadniczą, ale musi być wypracowana w ramach pewnego konsensusu politycznego – mówił w tym tygodniu w Polsat News rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz.
– Właśnie o to chodzi, żeby się ścierały różne poglądy, różne opinie. Na początek burza mózgów, wypracowanie wspólnego projektu, który zostanie potem, oczywiście, formalnie procedowany przez polski parlament, zgodnie z zasadami. Referendum jeszcze jest potrzebne, to wszystko to są rzeczy, które są wpisane w ten kalendarz pracy – dodał.
Poza Radą ds. nowej Konstytucji w ostatnich dniach prezydent Nawrocki powołał jeszcze jedno gremium: Radę ds. Polonii i Polaków za granicą. Jej przewodniczącym został Konstanty Radziwiłł, były minister zdrowia, były ambasador Polski na Litwie. Wiceprzewodniczącymi Rady zostali Anna Maria Anders – była ambasadorka RP we Włoszech oraz Tadeusz Antoniak ze Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej. Przy prezydencie działa obecnie czternaście rad, które stanowią szerokie gremia konsultacyjno-doradcze, oparte na zewnętrznych ekspertach.
Donald Tusk: Chodzi o polityczną grę
Premier Donald Tusk ocenił w niedzielę, że „pan prezydent dobrze wie, że ani dziś, ani jutro, ani pojutrze większości konstytucyjnej na rzecz jego pomysłu nie będzie”. – Tak naprawdę chodzi raczej o polityczną grę. Moim zdaniem będzie to tylko kolejne zamieszanie. Polska dziś potrzebuje przede wszystkim stabilności – podkreślił.
Zgodnie z obecną konstytucją, do jej zmiany konieczna jest w Sejmie większość co najmniej 2/3 głosów w obecności co najmniej 230 posłów, a także bezwzględna większość głosów w Senacie (więcej głosów za niż przeciw i wstrzymujących się).
– Możemy rozpocząć dyskusję, czy Polska potrzebuje systemu kanclerskiego, czy prezydenckiego i wiadomo, że pan prezydent Nawrocki, też z racji tego, gdzie jest, opowiada się za system prezydenckim. (…) Po co nam debata konstytucyjna prowadzona przez ludzi, którzy nie mają zamiaru przestrzegać konstytucji? – mówił Donald Tusk.


