Nie jest jasne, gdzie obecnie przebywa Romanowski. Pod koniec maja opuścił mieszkanie, w którym mieszkał w Budapeszcie. Polskie media informowały, że był następnie widziany w Serbii i Chorwacji.

Adam Bodnar przyznał, że namierzenie byłego wiceministra sprawiedliwości należy do najtrudniejszych zadań, z jakimi mierzą się obecnie polskie służby.

Bodnar: Romanowski może ukrywać się w klasztorze Opus Dei w Serbii

Zdaniem byłego ministra sprawiedliwości polityk PiS może wciąż pozostawać pod opieką Opus Dei – organizacji kościelnej, z którą był związany na długo przed rozpoczęciem kariery politycznej. – Skoro ktoś przed wstąpieniem do polityki był w Opus Dei, a pan Marcin Romanowski był, to raczej trudno mi sobie wyobrazić, żeby po tych wszystkich przygodach jego organizacja go opuściła. Zakładam, że może być w klasztorze – powiedział.

Zobacz wideo Co dalej ze Zbigniewem Ziobrą?

Bodnar zwrócił uwagę na specyfikę życia supernumerariuszy Opus Dei, które z założenia toczy się w odosobnieniu. – Mieszka się de facto w czymś w rodzaju takiej celi klasztornej. To nie jest oczywiście klasztor, ale cela odosobnienia, dość samotnicza. Podejrzewam, że jakaś organizacja kościelna może mu dać ochronę – stwierdził były minister sprawiedliwości i dodał, że to „tylko jego przypuszczenia”.

Polityk na łamach „DGP” wskazał też, że Romanowski najprawdopodobniej nie znajduje się na terytorium Unii Europejskiej. – Pojawiła się sugestia, że jest na terytorium Serbii. Jest gdzieś raczej poza terytorium UE, a więc poza zasięgiem Europejskiego Nakazu Aresztowania – zaznaczył.

Sprawa Marcina Romanowskiego

Były wiceminister sprawiedliwości ma sformułowane zarzuty w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. W grudniu 2024 roku poinformowano o ochronie, którą posłowi udzielił węgierski rząd za kierownictwa Viktora Orbana. Polityk odrzuca zarzuty i utrzymuje, że cała sprawa ma podłoże polityczne. Za Romanowskim wydany jest Europejski Nakaz Aresztowania. 

Pod koniec czerwca minister sprawiedliwości Waldemar Żurek informował, że prokuratorka generalna Serbii zadeklarowała współpracę w sprawie Romanowskiego, ale nie wiedziała jeszcze, czy u nich jest. Wcześniej pojawiły się informacje o wniosku obrony Romanowskiego w sprawie uchylenia mu ENA, oparty miał być na informacjach, że ten przebywa w Serbii – państwie, które kandyduje do UE.

Jeszcze przed wyborami parlamentarnymi na Węgrzech ówczesny lider opozycji, obecny premier Peter Magyar komentując sprawę Ziobry i Romanowskiego – zapowiadał, że jego rząd „nie będzie zapewniać schronienia, nie mówiąc już o azylu, zagranicznym przestępcom”. Po wygranych wyborach Magyar powtórzył, że Węgry „nie będą wysypiskiem dla przestępców poszukiwanych przez społeczność międzynarodową”. Ostatecznie Węgry cofnęły status uchodźcy Romanowskiemu, Ziobrze i jego żonie. Unieważniły także ich dokumenty podróży. 

Źródło: PAP

Redagował Jan Latała

Share.
Exit mobile version