We wtorek (12 maja) Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepisy, na podstawie których Sejm wybiera sędziów TK, są sprzeczne z konstytucją. Według Trybunału art. 4., ust. 1 ustawy o statusie sędziów jest niezgodny z konstytucją w zakresie, w jakim nakłada na prezydenta obowiązek odebrania ślubowania od osoby wybranej przez Sejm. W przypadku pozostałych elementów wniosku posłów PiS TK umorzył postępowanie. Wyrok zapadł w pięcioosobowym składzie pod przewodnictwem prezesa TK Bogdana Święczkowskiego. Odrębne zdanie do wyroku zgłosili sędziowie Rafał Wojciechowski i Jarosław Wyrembak.
Prezydent nie wydaje aktu urzędowego
Prof. Marek Chmaj w rozmowie z Gazeta.pl podkreśla jednak, że wtorkowe rozstrzygnięcie TK jest wadliwe. I to z kilku względów. – Przede wszystkim wyrok ten nakazuje odpowiednie stosowanie przepisu, choć w przepisie ustawy o statusie sędziów TK nie wskazuje się ani na obowiązek, ani na odebranie ślubowania przez prezydenta – zaznacza prof. Chmaj.
Ekspert prawa konstytucyjnego zwraca też uwagę, że w tej procedurze prezydent nie wydaje aktu urzędowego. – Nie może więc ani odmówić przyjęcia ślubowania, ani go odrzucić – mówi prof. Chmaj. Z tego powodu, zdaniem Chmaja, nie można mówić o odmowie przyjęcia ślubowania w klasycznym znaczeniu.
Prof. Chmaj: Sędziowie słusznie apelowali, by wyłączyć z orzekania dwoje dublerów
Czworo wybranych przez Sejm sędziów Trybunału Konstytucyjnego apelowało, by Justyna Piskorskiego i Jarosława Wyrembaka wyłączyć z orzekania w sprawie, dotyczącej ustawy o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Obecna koalicja rządząca, a także część prawników, uważa ich za „sędziów dublerów”, zajmujących w TK miejsca wcześniej prawidłowo obsadzone. To w 2015 r. otworzyło główną oś sporu wokół TK.
Wybrani przez Sejm sędziowie TK podkreślali, że włączenie ich do składu nie gwarantuje, że wydane orzeczenie zostanie wydane przez „sąd ustanowiony na mocy ustawy, bezstronny i niezawisły”. Czworo niedawno wybranych sędziów zaznaczyło, że również przewodniczący składu Bogdan Święczkowski powinien zostać wyłączony od orzekania w tej sprawie, ponieważ wcześniej wyraził on już publicznie swój pogląd w sprawie, w której miałby orzekać.
„Rozstrzygnięcie TK nie jest warte więcej niż papier, na którym zostało wydrukowane”
Podobne zdanie w tej kwestii ma również prof. Chmaj, który zwraca uwagę, że wtorkowe rozstrzygnięcie wydały osoby nieuprawione. – Sędziowie TK, wybrani przez Sejm, słusznie apelowali, by wyłączyć przewodniczącego składu oraz dwoje dublerów z orzekania w tej sprawie – podkreśla w rozmowie z Gazeta.pl.
Jak zaznacza, wszystkie te argumenty świadczą o tym, że wtorkowe „rozstrzygnięcie TK nie jest warte więcej niż papier, na którym zostało wydrukowane”. – Nie należy go traktować, jako mającego rzeczywiste zastosowanie prawne – tłumaczy prof. Chmaj.
Wiceprezes TK: Nie jest możliwe spowodowanie obecności prezydenta wbrew jego woli
Z kolei Bartłomiej Sochański, wiceprezes TK, cytowany przez PAP, mówił: – Niewątpliwie sformułowanie „wobec prezydenta” oznacza złożenie ślubowania „w obecności prezydenta”, rozumianej dosłownie i faktycznie. Dodał, że ustawodawca poddał „woli prezydenta” skuteczność ślubowania osoby wybranej przez Sejm na Sędziego TK, ponieważ „nie jest możliwe spowodowanie obecności prezydenta w określonym miejscu i czasie, i określonych okolicznościach wbrew jego woli”. – Nie jest też możliwe rozpoczęcie urzędowania przez sędziego TK bez złożenia ślubowania przed prezydentem – przekonywał Sochański.
– Prezydent nie może być zobowiązany do wykonania jakichkolwiek czynności bez przyznania mu, jako głowie państwa, czasu niezbędnego do zrealizowania spoczywających na nich zdań – podkreślił Sochański. Dodał więc, że ustawodawca, nakładając na prezydenta odpowiedzialność czuwania nad przestrzeganiem konstytucji, „nie mógł wyznaczyć” mu obowiązków „pozostających ze sobą w sprzeczności”. Tym samym, zdaniem TK, „nie sposób przyjąć”, by prezydent miał obowiązek odebrania ślubowania „w sytuacji, która nie gwarantuje praworządności wyboru”.
Spór ws. nowych sędziów TK
W tle tej sprawy jest spór o powołanie sześciorga nowych sędziów Trybunału, których Sejm wybrał 13 marca. Na zaproszenie Nawrockiego na początku kwietnia dwoje wybranych przez Sejm sędziów złożyło ślubowanie w Pałacu Prezydenckim. Przedstawiciele KPRP mówili wówczas, że sytuacja czworga pozostałych jest analizowana, gdyż według prezydenckiej kancelarii w Sejmie doszło do błędów.
9 kwietnia podczas uroczystości w sejmowej Sali Kolumnowej tych czworo sędziów złożyło ślubowanie z formułą, że robią to „wobec prezydenta”. Ślubowanie ponownie złożyło też dwoje sędziów TK, którzy już wcześniej zrobili to w obecności prezydenta. Następnie wszyscy przekazali pisemne roty ślubowań wobec Nawrockiego w biurze podawczym Kancelarii Prezydenta.
Dwoje sędziów, czyli Dariusz Szostek i Magdalena Bentkowska, tego samego dnia objęło urzędy w TK. Prezes Święczkowski powiedział, że cztery pozostałe osoby – Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski, Marcin Dziurda i Anna Korwin-Piotrowska – nie objęły urzędów, bo wydarzenia w Sejmie z ich udziałem nie może uznać za ślubowanie „wobec prezydenta”. Krystian Markiewicz poinformował, że on i troje pozostałych sędziów złożyli pismo do prezesa TK z wnioskiem o umożliwienie wykonywania im obowiązków służbowych.


