Przyszłości Polaka, która z pewnością interesuje nie tylko kibiców Dumy Katalonii. Fakty są jednak takie, że od kilku miesięcy trwa przeciągnie liny, jeśli mowa o decyzjach względem Roberta Lewandowskiego. Sam piłkarz byłby zapewne gotów na to, żeby na nieco innych zasadach funkcjonować w szeregach FC Barcelony.


Problem jednak w tym, że sama Barca, nie do końca potrafi się określić. Albo przynajmniej nie na tyle, żeby RL9 wiedział dokładnie, co miałoby się wydarzyć w sezonie 2026/27, gdyby kapitan reprezentacji Polski podpisał umowę z mistrzem Hiszpanii.

Hansi Flick o Robercie Lewandowskim. Decyzja została już podjęta?


Wśród wielu doniesień medialnych ws. Lewandowskiego, kilkukrotnie przewijała się postać trenera Dumy Katalonii. Hansi Flick jest człowiekiem, który świetnie zna możliwości „Lewego”, mając z nim okazję współpracować nie tylko w szeregach Barcy, ale też wcześniej, w Bayernie Monachium.


RL9 odżył pod batutą niemieckiego szkoleniowca, ale nie ma stuprocentowej gwarancji, że Flick spogląda w stronę Polaka, jeśli mowa o planach na kolejny sezon. Przy okazji konferencji prasowej, przed środowym (tj. 13 maja) meczem ligowym Barcy na wyjeździe z Deportivo Alaves, szkoleniowiec zabrał głos. Katalończycy już zapewnili sobie tytuł mistrzowski, mają za sobą wtorkową fetę związaną z sukcesem w LaLiga, ale sezon – fakt faktem – trzeba dokończyć.


Co konkretnie powiedział Flick, zapytany o przyszłość w klubie Lewandowskiego oraz Anglika Marcusa Rashforda (wypożyczony do Barcy z Manchesteru United)?

„Myślę, że jego sezon Rashford był fantastyczny, i ma dobre statystyki. Jestem za to bardzo wdzięczny i bardzo to doceniam. A co do Roberta, co mogę jeszcze powiedzieć? Wygraliśmy z nim każdy tytuł w klubach, w których pracowałem, więc jestem bardzo dumny, że byłem trenerem tego niesamowitego zawodnika” – przytoczono słowa Flicka w kontekście obu piłkarzy.


Czy czas przeszły w kontekście trenowania Polaka, należy traktować, jako sygnał? Flick może przede wszystkim zdawać sobie sprawę z ofert, które ma na stole – poza tą z Barcy – Lewandowski. W stolicy Katalonii polski napastnik może nie być już na tyle potrzebny, co w poprzednich sezonach. Oczywiście pod warunkiem, że mistrzowie Hiszpanii sprowadzą do klubu jakiego wartościowego, nowego napastnika.


Numerem 1 na liście niezmiennie jest snajper Atletico Madryt – Julian Alvarez. Z wyścigu o podpis na kontrakcie Argentyńczyka miało zrezygnować Paris Saint-Germain.


Na razie Barca ma jednak do dyspozycji Lewandowskiego (kontrakt do końca czerwca 2026) oraz Ferrana Torresa. Hiszpan nie jest jednak typową boiskową „dziewiątką”.

Share.
Exit mobile version