Władysław Teofil Bartoszewski złożył oświadczenie o zrzeczeniu się immunitetu poselskiego. Sejmowa Komisja Regulaminowa, Spraw Poselskich i Immunitetowych w środę (7 października) stwierdziła, że oświadczenie posła PSL jest poprawne. Wcześniej, we wtorek, opowiedziała się za uchyleniem jego immunitetu w sprawie podejrzenia popełnienia przez niego między innymi przestępstwa przywłaszczenia mienia.
Bartoszewski podejrzewany o przywłaszczenie milionów
Zawiadomienie w tej sprawie złożyła Fundacja Zbiorów im. Ciechanowieckich w Zamku Królewskim w Warszawie. Postępowanie prowadził Mazowiecki Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej.
Prokurator sformułował wniosek o pociągnięcie wiceszefa MSZ do odpowiedzialności karnej 16 czerwca. W połowie lipca dokument dotarł do marszałka Sejmu. W wydanym wówczas komunikacie rzeczniczka prokuratora generalnego Waldemara Żurka – prok. Anna Adamiak – podkreśliła, że czyny wskazane we wniosku nie pozostają w związku z wykonywaniem przez Bartoszewskiego mandatu posła na Sejm.
Szczegóły wniosku przedstawił obecny na wtorkowym posiedzeniu komisji regulaminowej prok. Andrzej Michalski, będący jego autorem. Poinformował, że zebrane przez prokuraturę dowody wskazują na „wysokie prawdopodobieństwo”, że Bartoszewski dopuścił się dwóch przestępstw: przywłaszczenia oraz utrudniania lub udaremniania zaspokojenia wierzyciela.
Według prok. Michalskiego pierwszy z tych czynów miał polegać na tym, że „w okresie od lipca 2012 r. do 20 lutego 2015 r. w Warszawie, działając wspólnie, w porozumieniu z ustaloną osobą i w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, (Bartoszewski) przywłaszczył” mienie, które zostało mu powierzone przez jego ojca chrzestnego Andrzeja Ciechanowieckiego oraz Fundację Non Omnis Moriar w celu zarządzania.
Nie ma majątku, który może podlegać egzekucji
Prokurator dodał, że mienie to stanowiły środki pieniężne w wysokości 1 mln miliona funtów brytyjskich (ok. 5,2 mln zł), 45 tys. euro oraz 6 683 705,86 zł. Środki te powierzone mu do zarządzania przez zmarłego w 2015 r. Andrzeja Ciechanowieckiego i należącą do niego Fundację Non Omnis Moriar, Bartoszewski miał wykorzystać, dokonując na spółkę Max&Max (której był dyrektorem) zakupu trzech warszawskich mieszkań. Po tym, jak umowa ta została mu wypowiedziana, Bartoszewski miał sprzedać te mieszkania i odmówić pokrzywdzonemu zwrotu m.in. uzyskanych w ramach tej transakcji pieniędzy – podkreślił Michalski.
Prokurator zaznaczył, że drugi z czynów stanowił konsekwencję pierwszego. Miał on polegać na tym, że Bartoszewski „od 16 lipca 2012 r. do marca 2022 r. w Warszawie, również działając wspólnie w porozumieniu z ustaloną osobą, w wykonaniu z góry powziętego zamiaru i też w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, działał w celu udaremnienia wykonania spodziewanego orzeczenia, w szczególności po wniesieniu przez Fundację Zbiorów im. Ciechanowieckich w dniu 14 stycznia 2013 r. do Sądu Okręgowego pozwu”.
Według prokuratora, Bartoszewski „udaremnił, uszczuplił zaspokojenie wierzyciela” między innymi przez to, że „dokonał ukrycia, zbycia, darowania składników swojego majątku”, dokonując sprzedaży trzech warszawskich mieszkań przez spółkę Max&Max, a następnie rezygnując z funkcji dyrektora tej spółki.
– Efektem stało się, iż pan poseł przestał dysponować jakimkolwiek większym majątkiem, a ewentualny spodziewany wyrok sądu może okazać się bezskuteczny z [powodu] braku mienia, które mogłoby podlegać egzekucji – informował prok. Michalski.
Bartoszewski chciał odroczenia posiedzenia
Wcześniej, przed wtorkowym posiedzeniem komisji, Bartoszewski zwrócił się do komisji z wnioskiem o odroczenie posiedzenia w sprawie uchylenia jego immunitetu do czasu prawomocnego zakończenia toczącego się wciąż w tej sprawie procesu cywilnego. Argumentował, że w ostatnich dniach do Sądu Apelacyjnego w Warszawie wpłynęły nowe dowody, które – jak stwierdził – będą miały istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy. Według Bartoszewskiego ma to potwierdzać decyzja sądu o odroczeniu terminu zaplanowanej w tej sprawie rozprawy.
Źródło: PAP


