Władze obwodów astrachańskiego i samarskiego nie skomentowały dotychczas tych ataków. Natomiast gubernator Kraju Permskiego Dmitrij Machonin poinformował na Telegramie, że nad regionem zestrzelono 12 dronów.
Zełenski przekazał natomiast, że poza celami w Rosji doszło również do ataków na Morzu Czarnym. Nie sprecyzował jednak, jakie obiekty znalazły się na celowniku ukraińskich wojsk.
Ukraińcy przeprowadzają ataki na cele w Rosji
Siły ukraińskie od kilku miesięcy prowadzą intensywne fale ataków średniego i dalekiego zasięgu na cele w Rosji. Uderzają m.in. w infrastrukturę naftową, co doprowadziło do niedoborów paliwa w tym kraju. – Naloty te zniszczyły 51 proc. rosyjskich mocy przerobowych ropy naftowej – oświadczył w poniedziałek minister obrony Ukrainy Jewhen Chmara. Powtórzył stanowisko władz w Kijowie, że uderzenia te „stanowią poważny cios dla gospodarki wroga” oraz zdolności Rosji do prowadzenia wojny i zaopatrywania wojska.
W poniedziałek ukraińskie Siły Systemów Bezzałogowych podały na Telegramie, że we wrześniu Ukraina zaatakowała co najmniej 16 obiektów na terenie Rosji, w tym rafinerie ropy naftowej, zakłady petrochemiczne i porty morskie.
Kreml nie ujawnił dotąd danych na temat strat poniesionych przez krajową infrastrukturę naftową. W miniony czwartek rosyjski przywódca Władimir Putin przyznał jednak na spotkaniu Klubu Wałdajskiego w Moskwie, że te naloty kosztowały Rosję 1 proc. PKB.
Nocne ataki na Ukrainę. Są ofiary
„Dziś rosyjska armia 'podarowała’ (przywódcy Rosji Władimirowi – red.) Putinowi na urodziny zniszczenie budynku mieszkalnego w Pryłukach w obwodzie czernihowskim (na północy Ukrainy). Był to zwykły pięciokondygnacyjny blok. Niestety, na tę chwilę wiadomo o pięciu zabitych i 26 rannych, w tym pięciorgu dzieci. Pod gruzami nadal mogą być ludzie” – poinformował Wołodymyr Zełenski w serwisach społecznościowych.
Powiadomił także o atakach na miasta: Kijów, Dniepr, Krzemieńczuk, Zaporoże i Ołeksandrię. „Łącznie tej nocy zaatakowano infrastrukturę Kijowa i 12 obwodów” – podkreślił ukraiński prezydent. Z jego wpisu wynika, że dwie osoby zginęły w Krzemieńczuku w obwodzie połtawskim, dwie w Kijowie, a jeszcze dwie w Ołeksandrii w obwodzie kirowohradzkim.
„Jednym z głównych celów była nasza energetyka. Rosjanie chcieli uderzyć boleśnie i demonstracyjnie. Był to jeden z najbardziej podłych ataków: łącznie 70 rakiet, w tym wiele balistycznych, a także drony Shahed. Niestety, udało się zestrzelić tylko część” – zaznaczył.
„Rosyjskie pociski balistyczne pozostają największym wyzwaniem. Pakiety wsparcia w zakresie obrony powietrznej są teraz dla nas życiową koniecznością. Właśnie dlatego każdego dnia szukamy pocisków do systemów Patriot, które mogą i powinny realnie chronić życie ludzi tutaj, na ukraińskim niebie. Dziękuję wszystkim, którzy nam pomagają” – napisał Zełenski.
Źródło: Z Kijowa Jarosław Junko (PAP)


