„Dziś około godz. 6 rano (godz. 5 w Polsce – red.) cyniczni barbarzyńcy przeprowadzili serię uderzeń rakietowych na miasto Pryłuki – odnotowano trafienia w wielokondygnacyjny budynek mieszkalny, Centrum Twórczości Dzieci i Młodzieży oraz przedsiębiorstwo. Na miejscu pracują obecnie wszystkie służby ratunkowe, policja, ratownicy i medycy. Trwa usuwanie gruzów, w którym uczestniczą również policjanci” – poinformowała w komunikacie policja.

Rosja uderzyła w blok mieszkalny w Pryłukach

Służby poinformowały o zabitych i rannych. Nie podały jednak szczegółowych danych dotyczących ofiar. Wciąż trwa akcja ratunkowa, a spod gruzów wyciągnięto już zabitych. Jak poinformował na Telegramie szef Czernihowskiej Obwodowej Administracji Wojskowej Wiczesław Chaus, atak na blok mieszkalny nastąpił „rano, kiedy ludzie jeszcze spali”. 

Zobacz wideo Gen. Piotrowski: Wojna niesie za sobą zniszczenie i zgrozę.

Pryłuki były główną bazą dla ukraińskich bombowców strategicznych Tu-160. Po rozpadzie ZSRR (Związek Socjalistycznych Republik Radzieckiech – red.) stacjonowało tam 19 takich maszyn, które Ukraina stopniowo wycofała ze służby. W latach 1999-2000 część Tu-160 przekazano Rosji, a pozostałe samoloty stopniowo zezłomowano. Ostatni ukraiński Tu-160 został zniszczony w 2001 r.

Rosyjski atak rakietowy na Ukrainę. Wybuchy w Kijowie i Dnieprze

Wcześniej władze podały, że podczas ataku Rosji na Ukrainę w nocy z wtorku na środę (6 na 7 października) w Kijowie zginęły dwie osoby. Mieszkańcy zeszli do stacji metra i schronów. Mer Kijowa Witalij Kliczko poinformował, że rosyjskie pociski albo ich odłamki spadły w czterech dzielnicach stolicy Ukrainy. 

„W dzielnicy darnickiej w wyniku ataku wybuchł pożar w kompleksie garażowym. Podczas gaszenia ognia uratowano dwie osoby. Znaleziono ciała dwóch zabitych osób” – napisał Kliczko na Telegramie.

Eksplozje usłyszeli także mieszkańcy Dniepru i Zaporoża oraz obwodów kirowohradzkiego i czernihowskiego. Pod zmasowanym ostrzałem Rosji znalazło się również miasto Krzemieńczuk w obwodzie połtawskim.

Siły Powietrzne Sił Zbrojnych Ukrainy we wtorek wieczorem informowały, że rosyjskie wojska poderwały bombowce Tu-160 w obwodzie irkuckim. Rosja wykorzystuje bombowce Tu-160 do wystrzeliwania w kierunku Ukrainy pocisków manewrujących Ch-101. 

Jak pisaliśmy na Gazeta.pl, w związku z nocnym rakietowym atakiem Rosji Polska poderwała myśliwce. Dowództwo Operacyjne Sił Zbrojnych poinformowało, że działania w powietrzu miały charakter prewencyjny i służyły zabezpieczeniu polskiej przestrzeni powietrznej. W operacji wzięły udział także szwedzkie myśliwce. 

„Informujemy, że nie odnotowano naruszenia przestrzeni powietrznej RP. Dziękujemy za wsparcie Siłom Powietrznym Królestwa Szwecji, których myśliwce wspierały działania na rzecz bezpieczeństwa polskiej przestrzeni powietrznej” – poinformował DORSZ w komunikacie. 

Share.
Exit mobile version