Wołodymyr Zełenski przekazał we wtorkowym (15 września) wywiadzie dla amerykańskiej stacji CBS News, że w ciągu ostatnich tygodni Rosja dwukrotnie próbowała zaatakować dronami jego samolot. – W Mołdawii znajdował się mój samolot prezydencki i właśnie dlatego zaatakowali Mołdawię. Wracaliśmy również przez Kiszyniów i zrobili to samo – powiedział.

Wołodymyr Zełenski o incydencie w Mołdawii

Chodzi o sytuacje związane z podróżą Zełenskiego do Oslo, na pogrzeb króla Haralda V, który odbył się 9 września. Premier Norwegii Jonas Gahr Store mówił tego samego dnia, że samolot z Zełenskim został „niemal trafiony” przez drona, gdy prezydent Ukrainy wylatywał z Kiszyniowa do Oslo. Sekretarz stanu w kancelarii premiera przedstawiła bardziej zachowawczy obraz zdarzenia, mówiąc, że „w przestrzeni powietrznej nad Mołdawią wystąpiło zagrożenie ze strony dronów, co opóźniło lot Zełenskiego do Oslo” i „nie wiadomo, jak blisko jego samolotu znajdowały się drony”.

Zobacz wideo Zełenski: trójstronne rozmowy Ukrainy, Rosji i USA mogą odbyć się jeszcze we wrześniu

Zełenski w rozmowie z CBS News powiedział, że sytuacja powtórzyła się w drodze powrotnej – jeden lub dwa drony wleciały wtedy w mołdawską przestrzeń powietrzną

Władze Ukrainy podały jedynie, że wszyscy członkowie delegacji są bezpieczni i nie precyzowano, czy incydent był celowy. Zełenski ocenił jednak, że to element rosyjskiej strategii mającej na celu zastraszenie jego i innych zagranicznych przywódców.

Atak rosyjskich dronów w Ukrainie

W niedzielę rosyjskie bezzałogowce przeprowadziły atak na zachodzie Ukrainy, tuż przy granicy z Polską. Jak poinformowały ukraińskie koleje Ukrzaliznycia, krótko przed uderzeniem rosyjskich dronów na stacji granicznej Jagodzin znajdował się pociąg dyplomatyczny, którym podróżowali m.in. doradcy ds. bezpieczeństwa kilku państw UE oraz byli europejscy przywódcy, w tym były premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson. W innym pociągu, który w chwili ataku znajdował się na stacji, był David Petraeus, dyrektor CIA w latach 2011-2012.

– Może (Rosjanie) nie wiedzieli, że byli tam Amerykanie, a może przeciwnie – wiedzieli, bo im nie ufam. Myślę, że wiedzieli – powiedział Zełenski w wywiadzie dla CBS News. Dodał, że w pociągu znajdowała się „duża delegacja Europejczyków i Amerykanów” i dlatego został on zaatakowany.

Źródło: PAP

Share.
Exit mobile version