Media społecznościowe oszalały w poniedziałkowy (tj. 11 maja) wieczór. A to za sprawą oficjalnej fety piłkarskiej Barcelony. Duma Katalonii obroniła mistrzowski tytuł, pieczętując sukces zwycięstwem (2:0) w miniony weekend w El Clasico nad Realem Madryt.
Show skradli Robert Lewandowski i Wojciech Szczęsny. Polacy w barwach Barcy usadowili się na samym przodzie autokaru, którym zespół przejeżdżał przez miasto. Co więcej, polski duet dostał od Kanału Sportowego mikrofon, dzięki czemu było słychać, o czym opowiadali panowie.
Jan Tomaszewski odpowiedział Szczęsnemu i Lewandowskiemu. Świetne!
Nie brakowało zabawnych momentów. Jednym z takowych było sparodiowanie przez dwójkę z Polski Jana Tomaszewskiego. Medalista mistrzostw świata (1974) i olimpijski (1976) jest stałym ekspertem, na bieżąco komentując wydarzenia – głównie piłkarskie – choć nie tylko. I nie ma co ukrywać, niejednokrotnie Lewandowskiemu czy Szczęsnemu… dostawało się „po głowie” od Tomaszewskiego.
Trzeba jednak przyznać, że „Lewy” i Szczęsny w sympatyczny sposób sparodiowali byłego świetnego bramkarza reprezentacji Polski. Koniec końców, pozdrawiając serdecznie pana Janka.
Na odpowiedź ze strony samego zainteresowanego nie trzeba było długo czekać. Tomaszewski wypowiedział się na kanale YouTube „Super Express Sport”.
– Przepraszam, ale wzruszyłem się. Jeszcze raz powtórzę: koledzy, dziękuję wam, że traktujecie mnie jako starszego kolegę. W reprezentacji nie ma starszych, młodszych, lepszych, gorszych. Wszyscy po prostu reprezentujemy ten kraj. Robert, pamiętam, byłem na tym balu maturalnym. Mogę powiedzieć jedną rzecz: traktujemy się jak reprezentanci i to jest wielkie wydarzenie, że ci chłopcy pamiętają mnie, co ja robiłem przed 50 laty. Mam prośbę do Wojtka i do Roberta: nie kończcie kariery reprezentacyjnej. Moim zdaniem w tej chwili tworzy się nowa drużyna. Wojtek potrafi ustawić zespół z tyłu, Robert z przodu. Mam nadzieję, że do finałów mistrzostw Europy będą w tym rygorze reprezentacyjnym – przyznał wyraźnie wzruszony „człowiek, który zatrzymał Anglię”.
Warto przypomnieć, że „Lewy” w barwach FC Barcelony występuje od lata 2022 roku. Polak w tym czasie, tj. czterech sezonach, aż trzykrotnie sięgał po mistrzostwo Hiszpanii.
Łącznie Lewandowski ma aż 13 tytułów mistrzowskich w swojej karierze, spoglądając tylko na pięć najlepszych lig na Starym Kontynencie. Do tej listy można dopisać jeszcze jedno mistrzostwo – Polski, po które „Lewy” sięgnął w barwach Lecha Poznań.
Co do Szczęsnego, ten w szeregach Barcy pojawił się w trakcie poprzedniego sezonu, tj. 2024/25. Jak się okazało, powrót z emerytury byłego reprezentanta Polski, było świetnym pomysłem, w obliczu problemów Dumy Katalonii z obsadą numeru 1 między słupkami.
Szczęsny w barwach Barcelony – pod względem mistrzostw kraju – ma stuprocentową skuteczność. Dwa sezony i dwa tytuły najlepszej drużyny LaLiga są na koncie Polaka.


